Przejdź do treści
Poleć mi książkę

Jak wybrać książkę, gdy na półkach czekają dziesiątki tysięcy tytułów

Ponad trzydzieści tysięcy nowych tytułów rocznie i jeden wolny wieczór. Jak zawęzić wybór do kilku książek, które mają szansę się spodobać.

Redakcja Poleć mi KSIĄŻKĘ 10 min czytania

Ponad trzysta rodzajów dżemu, około dwustu pięćdziesięciu musztard i siedemdziesiąt pięć oliw: tak wyglądały półki supermarketu Draeger’s w kalifornijskim Menlo Park, gdy dwoje psychologów postanowiło sprawdzić, jak klienci znoszą nadmiar. Czytelnik ma jeszcze trudniej. W 2024 roku wydawcy przekazali Bibliotece Narodowej 30 662 książki, a do nowości dochodzą klasyka, wznowienia i przekłady sprzed lat. Kto czyta jedną książkę tygodniowo, przez pół wieku przeczyta około dwóch i pół tysiąca, czyli niespełna dziesiątą część nowości z jednego tylko roku.

Stąd znajome uczucie przy regale albo przed ekranem księgarni internetowej: wszystkiego jest za dużo, a wybrać trzeba jedno. Wybór da się jednak uporządkować. Nie chodzi o to, by przeczytać wszystko, tylko by szybko odsiać tytuły, które nie są dla nas, i zostać z krótką listą tych, które mają realną szansę. Opisany niżej sposób działa w bibliotece, w księgarni na rogu i w naszym serwisie.

Dżem, który nie chciał się sprzedać

Sheena Iyengar i Mark Lepper rozstawili w Draeger’s stoisko z dżemami do degustacji w dwie kolejne soboty, za każdym razem na pięć godzin. Raz czekało na nim sześć smaków, raz dwadzieścia cztery. Bogatsze stoisko przyciągało więcej ludzi: zatrzymywało się przy nim 60 procent przechodzących, przy skromniejszym 40 procent. Kupowali jednak znacznie rzadziej. Spośród tych, którzy przystanęli przy sześciu słoikach, dżem kupiło prawie 30 procent, przy dwudziestu czterech zaledwie 3 procent.

Wyniki ukazały się w 2000 roku w „Journal of Personality and Social Psychology” i od tamtej pory dżemy z Menlo Park trafiają do każdej opowieści o paradoksie wyboru. Późniejsze badania studzą jednak ten wniosek. Benjamin Scheibehenne, Rainer Greifeneder i Peter Todd zebrali w 2010 roku pięćdziesiąt eksperymentów z udziałem ponad pięciu tysięcy osób i policzyli, że przeciętny efekt „przeciążenia wyborem” jest bliski zeru, choć w pojedynczych badaniach bywa bardzo różny. Nadmiar opcji szkodzi przede wszystkim wtedy, gdy nie wiemy, czego szukamy, i nie mamy jak porównać możliwości.

Dla czytelnika wynika z tego rzecz praktyczna. Kłopotem nie jest sama liczba książek, tylko brak kryteriów. Kto potrafi powiedzieć, czego chce, ten z dziesiątek tysięcy tytułów i tak ogląda kilkadziesiąt.

Zacznij od ostatniej książki, która ci się podobała

Najlepszym punktem wyjścia jest własna pamięć, a nie lista bestsellerów. Przypomnij sobie książkę, którą ostatnio czytało się z przyjemnością, i spróbuj nazwać, co w niej działało. Fabuła, od której trudno się oderwać? Narrator z charakterem? Konkretne miejsce i epoka? Temat, który akurat cię zajmuje?

To rozróżnienie ma znaczenie, bo dwie osoby zachwycone tą samą powieścią mogą potem chcieć zupełnie czegoś innego. Ktoś, kto pokochał „Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafóna, mógł się zakochać w powojennej Barcelonie, a ktoś inny w Cmentarzu Zapomnianych Książek i w tajemnicy jednej zapomnianej powieści. Pierwszemu przydadzą się inne historie osadzone w Barcelonie, drugiemu opowieści o książkach i bibliotekach, choćby „Imię róży” Umberto Eco, gdzie rok 1327, benedyktyńskie opactwo i biblioteka zbudowana jak labirynt składają się na jedną wielką zagadkę.

Dobrze zapisać dwa albo trzy słowa, które nazywają ten powód. Zamiast „coś jak Zafón” powstaje wtedy zestaw cech: „tajemnica”, „Hiszpania”, „gęsty klimat”. Z takim zestawem da się już szukać, i to w wielu miejscach naraz.

Gatunek, temat, miejsce: trzy pytania zamiast jednego

Księgarnie układają książki według gatunków, bo tak najłatwiej zapełnić regały. Sama nazwa gatunku niewiele jednak zdradza o tym, czy książka trafi w twój nastrój. „Powieść obyczajowa” to zarówno pogodna historia o przeprowadzce na wieś, jak i ciężka saga rodzinna o wojnie. Dopiero połączenie kilku kryteriów daje zbiór, który ma sens.

Odpowiedz sobie zatem na trzy pytania. Jaki gatunek albo forma: powieść, reportaż, opowiadania, kryminał? Jaki temat: rodzina, przyjaźń, wojna, praca, morze? Gdzie ma się dziać akcja, jeśli to dla ciebie ważne? Już dwie odpowiedzi zmieniają skalę problemu z dziesiątek tysięcy do setek tytułów, a trzy często do kilkudziesięciu.

W Poleć mi KSIĄŻKĘ te trzy pytania można zadać naraz, w wyszukiwarce Znajdź książkę. Po lewej stronie listy jest kolumna kryteriów z sekcjami „Gatunek”, „Temat” i „Dla kogo” oraz polem „Szukasz działu, gatunku albo tematu? Zacznij pisać, a podpowiemy.”.

Wybrany gatunek i temat pojawiają się nad listą przy podpisie „Dopasowane do:”. Na górze są książki, które pasują do wszystkich kryteriów, razem z licznikiem w rodzaju „Na liście jest … książek.”, więc od razu wiadomo, czy zbiór da się przejrzeć w kilka minut. Pod kreską czekają tytuły spełniające tylko część warunków, przydatne, gdy pierwsza grupa okaże się zbyt skromna. Miejsce akcji dołożysz z mapy i spisu miejsc.

Lista książek z kryteriami Kryminał i Tajemnica: liczba 873 książek nad listą i pierwszy rząd okładek, od Psa Baskerville’ów
Dwa kryteria zamiast jednego: z całego katalogu zostaje lista, którą da się przejrzeć w kilka minut.

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, zajrzyj do spisów gatunków i tematów. Każdy temat ma tam trzy okładki, więc łatwiej poczuć, czym „Tajemnica” różni się od „Śledztwa i dochodzenia”, niż gdyby były to gołe nazwy.

Co pominąć: wybór przez odejmowanie

Równie skuteczne jak dokładanie kryteriów jest ich odejmowanie. Większość czytelników wie, czego nie lubi, często lepiej niż to, co lubi. Ktoś nie znosi horrorów, ktoś inny ma dość powieści o wojnie albo przeczytał już wszystko, co napisał dany autor.

W kolumnie kryteriów służy do tego kilka sekcji. W „Mniej takich” jest pole „Wyklucz gatunek, temat albo autora”: wpisana nazwa trafia nad listę jako pigułka „bez: …” i odsiewa niechciane tytuły z bieżących wyników. Tuż pod polem widać osobno to, co zostało ukryte na stałe, z podpisem „Ukryte na stałe, na wszystkich listach:”. Sekcja „Co pominąć” ma przełączniki „Bez lektur szkolnych”, przydatny dorosłym, którzy kanon mają za sobą, oraz „Tylko z okładką”. Z kolei „Wciąż w druku” z przełącznikiem „Tylko wciąż wydawane” zostawia książki, które wydawcy wznawiali w ostatnich latach, co oszczędza rozczarowań przy szukaniu egzemplarza.

Odejmowanie działa także poza internetem. W bibliotece warto od razu powiedzieć, czego się nie chce. Prośba „lubię kryminały, ale bez drastycznych scen” prowadzi do celu szybciej niż „poproszę jakiś dobry kryminał”.

Oceny czytelników: tak, ale nie sama średnia

Kiedy lista jest już krótka, wraca pytanie, która z tych książek jest najlepsza. Odruchowo patrzymy na średnią ocen, a ta liczba bywa myląca, bo skleja bardzo różne powody zadowolenia. Wysoko oceniony kryminał może zachwycać zagadką i rozczarowywać zakończeniem; powieść obyczajowa może mieć piękny język i nużące tempo.

Dlatego w Poleć mi KSIĄŻKĘ czytelnicy oprócz oceny ogólnej, od jednej do dziesięciu gwiazdek, wystawiają noty za kilka cech dobranych do rodzaju książki. Przy powieści są to „Fabuła”, „Bohaterowie”, „Styl”, „Tempo” i „Klimat”, przy kryminale między innymi „Zagadka”, „Logika rozwiązania” i „Napięcie”, a przy literaturze faktu choćby „Rzetelność” i „Przystępność”. W sekcji „Co chwalą czytelnicy” wybierasz cechę, na której ci zależy, a na liście zostają tytuły, które zebrały za nią przeciętnie przynajmniej osiem gwiazdek. Komu chodzi o język, ten zaznacza „Styl”; kto szuka lektury na jeden wieczór, sięga po „Tempo”.

Średnią czytaj razem z liczbą ocen. Dziewiątka od trzech osób znaczy mniej niż siedem i pół od kilkuset czytelników. Do zestawienia Najlepiej oceniane trafiają wyłącznie książki ocenione co najmniej dziesięć razy, właśnie po to, by kilka entuzjastycznych głosów nie wynosiło tytułu na szczyt.

Pięćdziesiąt stron próby

Amerykańska bibliotekarka Nancy Pearl opisała w poradniku „Book Lust” z 2003 roku zasadę nazywaną regułą pięćdziesięciu. Kto ma pięćdziesiąt lat albo mniej, daje każdej książce mniej więcej pięćdziesiąt stron; jeśli po nich lektura nie wciąga, odkłada ją bez wyrzutów. Starsi odejmują swój wiek od stu i tyle stron dają książce. Im mniej czasu przed nami, tym mniej warto go tracić na lekturę z poczucia obowiązku. Jej popularność dobrze ilustruje rok 2003: do sklepów trafiła wtedy wzorowana na niej figurka bibliotekarki, reklamowana hasłem „push to shush”.

Jedenaście lat wcześniej podobną wolność ogłosił Daniel Pennac. W eseju „Comme un roman” z 1992 roku, wydanym po polsku jako „Jak powieść”, spisał dziesięć praw czytelnika. Są wśród nich prawo do przeskakiwania stron, do nieskończenia książki, do czytania byle czego i do milczenia o przeczytanym.

Obie zasady uwalniają od lęku przed złym wyborem. Skoro wolno porzucić książkę po pierwszym rozdziale, wybór przestaje być decyzją na kilkanaście godzin i zamienia się w próbę. W księgarni pierwsze strony przeczytasz przy regale, w internecie wydawcy często udostępniają fragment, a w bibliotece próba nic nie kosztuje.

Porzucona książka to także cenna informacja. Na karcie każdej książki w naszym serwisie jest półka z czterema stanami lektury: „Do przeczytania”, „W trakcie”, „Przeczytane” i „Porzucone”. Tytuł odłożony na półkę nie wraca potem do propozycji, a ty wiesz, co już sprawdziłeś.

Cudze wybory jako drogowskaz

Nie wszystko trzeba wymyślać samodzielnie. Od dziesięcioleci czytelnikom pomagają trzy rodzaje przewodników: bibliotekarze, jurorzy nagród i autorzy list tematycznych. Każdy odsiewa za nas część katalogu, ale według innej miary.

Biblioteki wracają do łask. Co najmniej jedną książkę przeczytało w 2025 roku 41 procent Polaków, którzy skończyli piętnaście lat, tyle samo co rok wcześniej, ale zmieniło się to, skąd czytelnicy biorą książki. Według komunikatu Biblioteki Narodowej o czytelnictwie w 2025 roku z bibliotek publicznych korzystało 19 procent czytelników, wobec 15 procent rok wcześniej i 18 procent w 2019 roku, przed pandemią. Autorzy badania nazwali biblioteki jedynym źródłem książek, którego znaczenie wyraźnie wzrosło: odsetek czytelników kupujących książki samodzielnie spadł z 50 do 43 procent, a pożyczających od rodziny i znajomych z 33 do 26 procent. Dla niezdecydowanych to dobra nowina, bo wypożyczenie nic nie kosztuje, a książkę, która nie zdała próby pięćdziesięciu stron, po prostu się oddaje.

Nagrody literackie to sito jakości, choć nie gustu. Laureaci Nagrody Literackiej Nike czy przyznawanej od 2004 roku Nagrody Wielkiego Kalibru dla kryminałów przeszli przez ręce jurorów, którzy przeczytali dziesiątki zgłoszeń. Nagrodzona powieść nie musi spodobać się każdemu, ale jeśli pasuje do twoich kryteriów, warto ją wziąć pod uwagę. W dziale Nagrody literackie zebraliśmy książki nagrodzone i nominowane, a przy każdej nagrodzie widać pełną listę laureatów.

Trzecim drogowskazem są gotowe zestawienia. Nasze listy tematyczne łączą gatunek albo temat z miejscem akcji czy odbiorcą, na przykład „II wojna światowa w Warszawie” albo „Przyjaźń: powieści dla dzieci”. To dobry początek, gdy kryteria są jeszcze mgliste: przeglądasz kilka list i patrzysz, która budzi ciekawość. Do tego dochodzą zestawienia czytelników, układane przez innych użytkowników według ich własnych pomysłów.

Kiedy wybór robi się sam: „Dla ciebie”

Wszystko powyższe można robić ręcznie i warto to umieć. Po kilkunastu ocenionych książkach wygodniej jednak przerzucić część pracy na serwis. Strona Dla ciebie, dostępna po zalogowaniu i zatytułowana „Co przeczytać dalej”, układa propozycje na podstawie twoich ocen: sprawdzamy, które gatunki i tematy oceniasz wysoko, a które nisko, i szukamy książek najbliższych temu gustowi. Z propozycji wypadają tytuły już ocenione, odłożone na półkę i ukryte.

Strona Co przeczytać dalej: zdanie o propozycjach na podstawie ocen, dwa rzędy okładek propozycji i kolumna kryteriów z polem Na co masz ochotę
Propozycje „Dla ciebie” liczymy z twoich ocen: z gatunków i tematów książek ocenionych wysoko.

Im więcej ocen, tym trafniejsze propozycje. Zalecamy zacząć od dziesięciu, a najszybciej uzbierasz je w Szybkim ocenianiu, również dostępnym po zalogowaniu. Popularne książki pojawiają się tam jedna po drugiej, a każdą oceniasz jednym kliknięciem albo odsyłasz przyciskiem „Pomiń”. Kilka minut wystarcza, by propozycje przestały być ogólnikowe.

Kto nie chce zakładać konta, może zaznaczyć lubiane i nielubiane gatunki oraz tematy w oknie Twoje upodobania. Książki z lubianych pokazujemy wtedy wyżej na liście, a z nielubianych ukrywamy, także bez logowania.

Krótka ściąga przed wyjściem do księgarni

Całość mieści się w pięciu krokach, które pomagają niezależnie od miejsca zakupu:

  1. Nazwij dwoma albo trzema słowami powód, dla którego podobała ci się ostatnia dobra książka.
  2. Przełóż te słowa na kryteria: gatunek, temat, ewentualnie miejsce akcji.
  3. Odejmij to, czego na pewno nie chcesz: gatunki, tematy, autorów, lektury z dawnych lat.
  4. Z krótkiej listy wybierz kilka tytułów, patrząc nie tylko na średnią, ale też na to, za co czytelnicy książkę chwalą.
  5. Daj wybranej książce pięćdziesiąt stron i nie miej wyrzutów sumienia, jeśli ją odłożysz.

Taki wybór trwa krócej niż przeglądanie zapowiedzi i daje lepsze wyniki niż zakup pod wpływem okładki. Każda przeczytana i oceniona książka ułatwia kolejny wybór, bo coraz lepiej wiadomo, czego szukać.

Strona Oceń książki, które znasz: licznik Ocenione w tej sesji i rozkładówka z ośmioma książkami, każda z okładką, przyciskami Pomiń i Moja półka oraz skalą od 1 do 10
Szybkie ocenianie: kilka minut i kilkanaście ocen wystarcza, by propozycje zaczęły odpowiadać twojemu gustowi.

Redakcja Poleć mi KSIĄŻKĘ

Źródła

  • Biblioteka Narodowa, „Ruch Wydawniczy w Liczbach”, t. 79: 2024 (książki): bn.org.pl
  • Biblioteka Narodowa, „Stan czytelnictwa książek w Polsce w 2025 roku”, komunikat z kwietnia 2026: bn.org.pl
  • S. S. Iyengar, M. R. Lepper, „When Choice is Demotivating: Can One Desire Too Much of a Good Thing?”, Journal of Personality and Social Psychology 79 (6), 2000, s. 995-1006: pełny tekst, omówienie: AcaWiki
  • B. Scheibehenne, R. Greifeneder, P. M. Todd, „Can There Ever Be Too Many Options? A Meta-Analytic Review of Choice Overload”, Journal of Consumer Research 37 (3), 2010: repozytorium Uniwersytetu w Bazylei
  • Biblioteka Narodowa o wzroście znaczenia bibliotek w 2025 roku, omówienie PAP: pap.pl
  • Nancy Pearl i reguła pięćdziesięciu stron: The Globe and Mail, Wikipedia
  • Daniel Pennac, „Comme un roman” i dziesięć praw czytelnika: Wikipedia (fr.)
  • Nagroda Wielkiego Kalibru: Wikipedia

Wszystkie artykuły